Piesza Pielgrzymka z Trenton, NJ
do Amerykańskiej Częstochowy w
Doylestown, PA
Droga Krzyżowa
Wstęp

W naszych zakłamanych czasach Prawda została zredukowana do zwykłego
indywidualnego osądu i prywatnego odczucia, a redukcja taka jest śmiertelną
pułapką dla człowieka, który jest ontologicznie i najbardziej wewnętrznie nastawiony
na Prawdę absolutną i niepodważalną. I dlatego kiedy człowiek w jakikolwiek
sposób odrzuca lub neguje Prawdę, neguje sam siebie i niszczy korzenie swojego
istnienia.

Droga Krzyżowa Jezusa Chrystusa, to także Droga Krzyżowa poniżonej, podeptanej
i upokorzonej Prawdy, bo Chrystus sam o sobie powiedział: „Ja jestem Drogą,
i Prawdą, i Życiem.” (J 14,6)

stacja I – Wyrok

Pozory prawa, farsa praworządności, zmanipulowana prawda, zastraszony
urzędnik, przekupiony tłum i ... jeden niewygodny przeciwnik ... „załatwiony”. Tak
łatwo pozbyć się tych, którzy są niewygodni, którzy mają czelność służyć Prawdzie,
iść za Prawdą, do Prawdy się przyznawać i dawać świadectwo Prawdzie ...

A cóż to jest Prawda? Toż to tylko ułuda i utopia ! Sny o Prawdzie i marzenia nie do
zrealizowania ...

Jezusie z Nazaretu, Idealisto ... nie trzeba było się narażać kapłanom, faryzeuszom,
uczonym w Piśmie ! Po co ich tak ostro krytykowałeś? Po co z nimi stale
zadzierałeś? Po co z nich drwiłeś? Nie należało narażać się władzy, a szczególnie
tej, która się za „najświętszą” uważała ... i która rościła sobie monopol na prawdę.

Bo wystarczyło tylko odpowiednio pomanipulować prawem i prawdą, podpłacić tam
gdzie trzeba, postraszyć tam gdzie można ... i z zachowaniem wszelkich pozorów
prawa i praworządności wygrał ten, kto silniejszy, kto głośniej krzyczy, kto „bardziej
realistyczny”. A idealiści z ich mrzonkami o Prawdzie ... na krzyż z nimi, powiesić ich !

stacja II – Krzyż

Ty się po to narodziłeś i po to przyszedłeś na świat, aby dać świadectwo Prawdzie,
a jej symbolem stał się krzyż, który bierzesz na swoje ramiona. I będzie on już
odtąd, na zawsze, symbolem Twojej, ostatecznej Prawdy. A każdy, kto po stronie
Prawdy będzie się opowiadał musi go wziąć, jak Ty go wziąłeś i ponieść razem
z Tobą na swoją Kalwarię, bo Ty przecież powiedziałeś: „kto chce iść za mną, niech
weźmie krzyż swój i niech mnie naśladuje ...”

Wszyscy którzy Prawdzie służą, którzy za Prawdą idą muszą razem z Tobą krzyż,
ten gorszący symbol Prawdy – Którą Ty sam jesteś – nieść. I nie ma innej drogi
i nie ma innego sposobu służenia Prawdzie. To nie naukowe poszukiwania i nie
„mędrca szkiełko i oko” i nie rozum i nie sceptycyzm do Prawdy prowadzą
i o Prawdzie świadczą, ale krzyż, który bierzesz na swoje ramiona i który odtąd
będziesz już niósł przez wieki, razem z tymi, którzy się do Ciebie ośmielą przyznać,
za Tobą iść, Tobie uwierzyć i zawierzyć.

I ten oto przedmiot hańby, krzyż staje się nie tylko symbolem Prawdy ale i mądrości,
bo: „my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów
i głupstwem dla pogan ...” (1 Kor 1,23)

stacja III – I Upadek

Prawda przytłacza, Prawda jest trudna, czasami nie do udźwignięcia, czasami
powala z nóg ... i Ty o tym wiesz najlepiej. Ale ci, którzy się jej boją, ci którzy przed
nią uciekają, ci którzy się przed nią zabezpieczają kłamstwem nigdy, nigdzie nie
dojdą ! Nie doświadczą radości „poznania Prawdy, która wyzwala”.

Kto szuka Prawdy, gotowy jest na potknięcia i upadki, ale też wie, że z każdego
można i należy powstać. Kto Prawdy się boi i jej unika, kto się przed upadkiem
zabezpiecza półprawdkami i manipulacją, obłudą i zakłamaniem być może się nie
pokaleczy, ale też nigdy Prawdy nie pozna ! i zawsze będzie żył w świecie kłamstwa,
ułudy i zniewolenia.

Upadki są bolesne, ale to one właśnie uczą nas pokory, a przecież pokora jest
Prawdą. Kto zaś boi się upaść, nigdy pokory się nie nauczy i Prawdy nie pozna.

stacja IV –Matka

Ona – Matka, na początku Jego działalności, na weselu w Kanie powiedziała:
„Zróbcie cokolwiek wam powie.” Ona doskonale wie, że Jej Syn jest Prawdą wieczną
i absolutną, że Jego słowa, nakazy, czyny, działania i życie całe są dawaniem
świadectwa Prawdzie. Dlatego spotkanie z Nim, na drodze krzyżowej nie wymaga
już słów, nie wymaga wyjaśnień, nawet łez ..., bo nic nie może już być powiedziane
i żadne słowo nie ma sensu tam, gdzie absolutna Prawda jest prowadzona na
ukrzyżowanie.

Czyńcie, cokolwiek wam powie ... a teraz On już nic nie mówi i Ona - Matka też
milczy. I nie ma potrzeby słów, tam gdzie już wszystko zostało powiedziane i gdzie
już wszystko zostało dokonane.

Spotkanie z Prawdą jest zawsze bolesne i nieme. Kiedy rozpoznaje się Prawdę nie
ma już potrzeby mówienia, wyjaśniania, rozdrabniania, dyskusji czy udowadniania
czegokolwiek. Prawdę spotyka się i rozpoznaje w milczeniu. I pozostaje się już na
zawsze pod Jej wrażeniem.

stacja V – Pomoc

Szymon z Cyreny, przymuszony, zniewolony, na siłę i nie z własnej woli ... pomaga.
Czy ta pomoc jest świadoma z jego strony, czy on wie co robi? Nie, na pewno nie
zdaje sobie z tego sprawy.

Prawda potrzebuje twojej pomocy, nieraz nawet tej przymuszonej i nie
własnowolnej, tej szymonowej, na siłę, a jednak ... pomocy. Prawda jest nieraz,
niezręczna, zmęczona i upokorzona ... nie uciekaj przed nią, nie chowaj głowy
w piasek, nie chroń się za zasłoną anonimowości, nie chowaj się w bezimiennym
tłumie. Miej odwagę stanąć po stronie Prawdy, nawet jeśli kosztuje to bardzo wiele,
nawet jeśli miałbyś nieść krzyż cudzych kłopotów i odpowiedzialności.

Szymonie z Cyreny, nawet nie wiesz, jak wiele dla Prawdy zrobiłeś, nawet nie wiesz
ile w twoim, przymuszonym geście świadectwa, niemego, niedobrowolnego,
a jednak tak bardzo koniecznego.

stacja VI – Weronika

Jest taka legenda, która mówi, że Weronika, kiedy obejrzała chustę, którą otarła
twarz Jezusa, zobaczyła nie odbicie Jego, ale swojej własnej twarzy. Wstrząśnięta
tym, co zobaczyła uwierzyła, że Ten, Któremu ulgę chciała przynieść jest
rzeczywiście Synem Bożym, Mesjaszem, Prawdą ostateczną i uwierzywszy poszła za
Nim aż pod krzyż i dalej aż do grobu, i do dnia Jego zmartwychwstania.

Trzeba nam czasami ujrzeć nasza własną twarz w całej jej szpetocie i biedzie,
trzeba nam czasami takiego właśnie szoku, aby uwierzyć i zawierzyć Temu, Który
przyszedł nie po to aby nas potępić, ale aby nas zbawić. On nam ukazuje naszą
prawdziwą twarz i pozwala nam wybrać to co słuszne i to co prawdziwe, pozwala
nam zobaczyć nas samych bez masek i bez makijaży.

Odbicie twarzy na chuście Weroniki, to może właśnie odbicie mojej twarzy, mojego
oblicza, to może obraz prawdy, której się tak bardzo boję, szokującej prawdy o mnie
samym?

stacja VII – II Upadek

Ileż to razy zdarzyło mi się zaprzeć Prawdy, skłamać, zręcznie się wymigać? Ileż to
razy nie dałem się wciągnąć w dyskusję z wygody, oportunizmu, lęku przed
ośmieszeniem się, ze strachu przed konsekwencjami lub ze zwykłego
koniunkturalizmu? Pozwoliłem aby Prawda była manipulowana, aby była poniżana,
maltretowana, upokarzana i negowana, wyśmiewana i wydrwiona ... dla świętego
spokoju, dla zachowania twarzy, aby nie utracić pozycji.

A każda taka wpadka, każde takie zaparcie się prawdy to zaparcie się Chrystusa,
to pozwolenie aby upadł, aby został poniżony, aby był deptany i wyszydzony, aby
na Niego pluto. A ja sobie tłumaczyłem, że trzeba być przecież roztropnym, że
trzeba być dyplomatą, że nie należy zawsze i wszystkiego stawiać na ostrzu noża,
że można przecież inaczej, że tego wymaga chwila i sytuacja, że nie należy ludzi
drażnić niepotrzebnie, że trzeba umieć żyć ... A Chrystus leżał na ziemi, bo ja
pozwoliłem, bo ja nic nie zrobiłem, bo ja się bałem Go podnieść !

Prawda upadła, bo ja Jej nie podtrzymałem, bo ja okazałem się malutkim,
zastraszonym, egoistą, bo mnie nie stać było na wyraźne opowiedzenie się po Jej
stronie ...

stacja VIII – Niewiasty

„Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi
dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do
pagórków: Przykryjcie nas ! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie
z suchym?” (Łk 23,28-31)

Płacz nad sobą, bo jeśli z Prawdą wieczną tak czynią, to co się stanie z tobą, mały
kłamco?

Przed sądem Prawdy Wiecznej i Ostatecznej, będziesz być może chciał, żeby góry
cię przykryły i schroniły, będziesz szukał kryjówki ze wstydu, bo nie umiałeś
rozpoznać czasu Jej nawiedzenia.

stacja IX – III Upadek

Zanegowanie Prawdy, wyrzucenie jej ze słownika współczesnego człowieka jest
prawdopodobnie najgroźniejszym upadkiem ludzkości, z którego może się ona już
nie podnieść. Każda cywilizacja zawiera w sobie zalążki swojej własnej
autodestrukcji, swojego upadku, a nasza cywilizacja sama się neguje i niszczy
właśnie w zanegowaniu, w odrzuceniu Prawdy ... Wiecznej i Niepodważalnej.

Człowiek, który odrzucił Prawdę upada coraz bardziej i coraz głębiej, coraz trudniej
jest mu się podnieść z beznadziei i z rozpaczy, ze zniechęcenia i kłamstwa, bo nie
ma żadnego stabilnego punktu oparcia, żadnego punktu odniesienia i to prowadzi
człowieka do jego ostatecznego upadku, do pozostania na dnie.

Czy ja zdaję sobie sprawę z tego że negując Prawdę, idąc na kompromisy, na
układy, na ugodę z kłamstwem, upadam coraz bardziej i coraz głębiej? Czy
naprawdę nie widzę, że upadek w kłamstwo, w zakłamanie, w relatywizm
i koniunkturalizm może być moim ostatecznym upadkiem?

stacja X – Obnażenie

„Oto Człowiek” – powiedział Piłat, mając nadzieję, że wzbudzi litość w przekupionym
tłumie.

„Oto Prawda" – zdają się mówić oprawcy zdzierający szaty z Jezusa. Oto naga
Prawda ...., bez upiększeń i bez zdobnych szatek, prawda o tobie i o mnie, prawda
o człowieku i o ludzkiej kondycji.

I tak jest rzeczywiście. Chrystus jest pełnym i doskonałym Człowiekiem i Chrystus
jest także ostateczną Prawdą o człowieku. Jeśli chcesz poznać siebie popatrz
a Niego przed Piłatem – oto Człowiek, i popatrz na Niego odartego z szat,
upokorzonego, zmaltretowanego, „wzgardzonego i odepchniętego przez ludzi, męża
boleści, przed kim się twarze zakrywa...” ... Oto Prawda ...

stacja XI – Egzekucja

„Wolę być razem z Chrystusem dla Prawdy ukrzyżowany niż krzyżować Prawdę
moim życiem.” – powiedział zairski Kardynał Józef Malula.

I jakże to prawdziwe, jakże wymagające ...

Ale kto chce prawdzie służyć musi się na to przygotować, że razem z nią do krzyża
zostanie przybity, zostanie ukrzyżowany, bo dla „dzieci tego świata” Prawda jest
niewygodna i jedyne co mogą z Nią zrobić, to się jej pozbyć, ją ukrzyżować !!!

stacja XII – Śmierć

Boże mój, Boże mój !!! czemuś mnie opuścił?

Tak nam się nieraz wydaje, że wszystko się zawaliło, że nawet sam Bóg nas opuścił.
Tak nam się nieraz wydaje, że wygrało kłamstwo, obłuda, zakłamanie, faryzeizm
i hipokryzja ... Słowa żalu i zniechęcenia, rozpaczy i goryczy same cisną się na
usta. A przecież tak właśnie ma być. Świadectwo musi być dane aż do końca,
nieraz do absurdalnego końca. Taka jest Prawda i tak ona się manifestuje, bo to
co jest „głupstwem i zgorszeniem dla jednych ... jest mocą i mądrością Bożą dla
innych”

Wykonało się ! świadectwo zostało dane, aż do końca. Syn Boży, Prawda,
Stworzyciel świata, został zamordowany ... Bóg umarł ! Prawda została
zamordowana ...

Ale czy to jest naprawdę koniec? Czy śmierć Boga na krzyżu jest naprawdę końcem
i fiaskiem Prawdy? Będzie tak tylko wtedy, gdy Prawda umrze w moim życiu, w moim
sercu, gdy uznam ją za głupstwo i zgorszenie, za hańbę i niewygodną mrzonkę.
Tylko wtedy będzie to ostateczny i nieodwołalny koniec dla mnie !!!

stacja XIII – Ciało

„Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są
duchem i są życiem.” (J 6,63)

Ciało zostało zdjęte z krzyża, ono na nic się nie przyda. To tylko ciało. O wiele
ważniejsze są duch i życie, prawda ożywiająca ciało.

A my tak bardzo wiele wagi przywiązujemy właśnie do ciała, nie do ducha, i nie do
życia, i nie do Prawdy. Ciało zaś jest tylko pustą skorupą o ile nie jest ożywiane
przez Ducha Prawdy.

A moje ciało? A moje życie? Czy jest ożywiane Prawdą, czy może już dawno ...
martwe? Czy aby przypadkiem nie jest tak, że tylko mi się wydaje, że żyję, a tak
naprawdę jestem już tylko trupem, martwym a jedynie wypacykowanym ciałem?

stacja XIV – Grób

„... powiedział Jezus: Ja jestem Drogą i Prawdą, i Życiem. Nikt nie przychodzi do
Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.” (J 14,6)

Ja jestem prawdziwą drogą życia.

Ja jestem drogą w Prawdzie do Życia Wiecznego.



I nikt nie może przyjść do Ojca inaczej jak tylko tą Drogą ...