Piesza Pielgrzymka z Trenton, NJ
do Amerykańskiej Częstochowy w
Doylestown, PA
Kilka słów o halloween....
     Drodzy Bracia Kapłani,

Osoby życia konsekrowanego,

Wszyscy Siostry i Bracia – umiłowany Ludu Boży Archidiecezji Szczecińsko-
Kamieńskiej


Słowo Boże, które dzisiejszej niedzieli medytujemy wraz z całym Kościołem,
prowadzi nas do zastanowienia się nad Chrystusowym pytaniem: „Co chcesz, abym
ci uczynił?”. Analogiczne pytanie skierował Chrystus do swoich dwóch ambitnych
uczniów, co rozważaliśmy tydzień temu. Uczniowie poprosili wówczas, aby mogli w
Królestwie Bożym zajmować miejsce tuż przy Chrystusie. Usłyszeli, że nie wiedzą, o
co proszą. A żebrak Bartymeusz dzisiaj, odpowiadając na to pytanie, prosi o
zdolność widzenia.

„Rabbuni, żebym przejrzał”. Ten żebrak miał w sobie wiele wiary. Wcześniej nazwał
Chrystusa Synem Dawida. Miał więc także wiedzę katechizmową. Znał Pismo
Święte, a także znał czyny i słowa Chrystusa.

Ta prośba o zdolność widzenia stała się jego osobistym wyznaniem wiary,
dokonanym publicznie, w chwili radykalnego, życiowego wyboru, przed którym
stanął. W efekcie usłyszał: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Przejrzał i poszedł za
Jezusem. Poszedł z własnego wyboru.

Za kilka dni staniemy nad grobami naszych bliskich, a często także nad
symbolicznymi mogiłami tych, co polegli za Ojczyznę, tych, co nie powrócili z morza,
tych, którym nie było dane się narodzić, tych, co zginęli w wypadkach drogowych.

Odnajdywać będziemy groby zapomniane, a także kryjące tajemnicę dramatycznej
śmierci ludzi zabitych, ofiar prześladowań, także samobójców. Pomyślimy również o
duszach tych, których ciałom ludzie nie pozwolili się rozwinąć, czy to przez dramat
aborcji, czy to z racji na nonszalancję procedur in vitro.

W każdym przypadku darem naszej szczerej modlitwy próbujmy dopełniać
ewentualne braki ich miłości, które jeszcze nie pozwalają tym siostrom i braciom
naszym wejść do chwały Nieba. Jeśli zaś są już przed Bogiem, o co także prosimy w
modlitwie, to nasz dar modlitwy mogą przekazywać innym duszom czyśćcowym w
tajemnicy świętych obcowania.

Przypominam to tym bardziej, że pierwsze osiem dni listopada to czas już od wielu
pokoleń wyposażony przez Kościół Święty w przywilej możliwości uzyskania daru
odpustu zupełnego dla określonej duszy czyśćcowej.

Nasze nawiedzenia cmentarzy, szczególnie od dnia pierwszego listopada, nie są
więc jedynie wspominaniem zmarłych osób, ale w tajemnicy Bożego Miłosierdzia są
szansą na obdarowanie ich naszym duchowym darem. Są to więc dni pełne miłości
i pełne nadziei na życie wieczne.

W tym kontekście powracam jednak do pewnych treści, na które starałem się Was,
Umiłowani, wyczulić już rok temu. Życie pokazuje, że warto te sprawy przypominać.

Ze smutkiem bowiem obserwujemy narastającą w Polsce od kilku lat falę inicjatyw w
ramach tzw. obchodów Halloween. Szczególny niepokój budzą takie inicjatywy na
obszarze szkoły, gdzie dopiero kształtuje się dojrzała postawa społeczna,
intelektualna i duchowa młodego pokolenia.

To pokolenie samo nie jest jeszcze w stanie w pełni samodzielnie decydować. To
odpowiedzialni dorośli powinni prowadzić zawierzone im dzieci i młodzież po
drogach wzrastania w mądrości i w łasce u Boga i u ludzi. A tymczasem dorośli też
zaczynają się bawić w Halloween, nie rozumiejąc duchowego zagrożenia.

Proponowane są znowu imprezy szkolne i środowiskowe, w tym bale i zabawy
połączone z przebieraniem się dzieci i młodzieży za istoty ze świata ciemności, w
tym za diabły, wampiry i demony. Ta niby-zabawa, kusząca również dzieci łatwym
cukierkiem, niesie realną możliwość wielkiej duchowej szkody, wręcz zniszczenia
życia duchowego.

Pod niewinną nazwą „psikusów” wobec tych, którzy odmawiają współudziału w tej
niby-zabawie, mogą się umacniać postawy szkodzenia drugiemu człowiekowi. Te
złośliwości i perspektywę bezkarnego szkodzenia można już interpretować wprost
jako oznakę postaw diabolicznych.

Gorąco proszę wszystkich Was, dorośli katolicy, nie organizujcie tych niby-zabaw,
które nic nie wnoszą pozytywnego do duszy dzieci i młodzieży, a wręcz rujnują ich
duchowość.

Proszę Was, drodzy rodzice katoliccy, nie lekceważcie tego duchowego zagrożenia
dla Waszych dzieci. Proszę Was, katoliccy nauczyciele, a szczególnie katecheci,
przestrzegajcie swoich uczniów przed nieodpowiedzialną i antychrześcijańską
zabawą. Proszę Was, ludzie mediów, nie promujcie negatywnych wzorców
zachowań.

Proszę także Was, drogie katolickie dzieci i droga młodzieży, w imię czystości wiary
w Jezusa Chrystusa umiejcie sami odmawiać już teraz angażowania się w złe
doświadczenia.

W Roku Wiary próbujcie doświadczyć radykalizmu wyboru drogi Chrystusowego
Słowa i Chrystusowej miłości. Warto tu przypomnieć, że tzw. obchody Halloween są
w naszym pokoleniu zwykłą, chociaż często subtelną, promocją pogaństwa, ze
wszystkim, co niesie ze sobą tzw. kultura śmierci. Sięgają bowiem pogańskiego
kultu celtyckiego boga śmierci.

Jest to także cicha, ale realna promocja satanizmu. Autor „Biblii szatana” i twórca
współczesnego satanizmu Anton Lavey stwierdził, iż noc z 31 października na 1
listopada jest największym świętem lucyferycznym.

Kroniki policyjne mogłyby potwierdzić wzmożoną liczbę aktów przemocy o
charakterze okultystycznym, nasilającą się w tym właśnie czasie. Kościół
przestrzega dlatego wyraźnie swoich wiernych przed angażowaniem się w
jakiekolwiek formy okultyzmu i magii.

Nauczanie to znajdujemy w Katechizmie Kościoła Katolickiego, szczególnie w
punktach 2116 i 2117. Ponieważ chodzi nam o spokojne, ale jednak dojrzałe
podejście do tego zagadnienia, niestety promowanego, szczególnie w Internecie,
jako nowy obyczaj, potrzebna jest chwila refleksji w każdej rodzinie, która uważa
siebie za rodzinę katolicką.

ks. abp. Andrzej Dzięga

Metropolita Szczecińsko-Kamieński

Szczecin, 25 października 2012 roku.

całość Listu można znaleść tutaj
Fragmenty listu pasterskiego metropolity szczecińsko-
kamieńskiego ks. abp. Andrzeja Dzięgi.
Pogańskie ”święto” halloween
Niestety wkrótce będziemy świadkami kolejnej próby wypromowania w Polsce, kraju
o przeszło tysiącletnich tradycjach katolickich, pogańskiego zwyczaju halloween.
Wraz z tym "świętem" pod pozorem żartu i zabawy lansowane są sprzeczne z naszą
Wiarą, praktyki magiczne, wróżbiarskie i okultystyczne, przed którymi zawsze
przestrzegał nas Kościół.


Niestety promotorzy halloween koncentrują się najbardziej na dzieciach i młodzieży,
czyli na osobach, które - ze względu na wiek i nieznajomość problematyki
duchowych zagrożeń - chętniej przyjmują atrakcyjnie opakowaną, ale duchowo
niebezpieczną ofertę halloween. Tymczasem duszpasterze i egzorcyści
przestrzegają, że zły duch nie żartuje. Warto przypomnieć o niebezpieczeństwach,
jakie są z tym "świętem" związane i w porę zareagować wyrażając swój sprzeciw
wobec prób wystawienia nas i naszych dzieci na duchowe zagrożenie.

Tematowi halloween poświęcone jest osobne hasło w Encyklopedii „Białych Plam”
tom VI, s. 197 wydanej przez Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne - POLWEN,
Radom 2002. Autorem hasła jest polski jezuita ks. Aleksander Posacki znany
autorytet w dziedzinie demonologii. Ks. Posacki zwraca uwagę na fakt, iż tradycja
halloween przejęta została z kultów magicznych i satanistycznych. Przypomina, że
"ta pogańska tradycja została zawłaszczona przez satanistów, którzy Noc Halloween
(z 31 października na 1 listopada) łączą z wieczorem tzw. "czarnych mszy" i orgii
seksualnych, związanych z jednoczeniem się z demonami". Dalej ksiądz Posacki
mówi, że: "wiąże się to także ze składaniem ofiar z ludzi w kulcie satanistycznym".
Tym, którzy widzą w halloween tylko zabawę ksiądz Posacki przypomina, że "w
tradycji amerykańskiej "święto" to wygląda pozornie niewinnie i wydaje się być
jedynie zaspokojeniem potrzeby tajemniczości, czemu sprzyja m.in. przebieranie się
za czarownicę, wampira, ducha czy diabła". Autor podkreśla jednak, że "wszystkie
te postaci w tradycji europejskiej związane są z osobą szatana".

Innym aspektem jest "zainteresowanie rzeczami budzącymi lęk i grozę (zabawa "w
strachy"); jest to jednak również okazja do chuligańskich ekscesów, podczas
których (jakby zgodnie z naturą owego "święta") czyni się zło w postaci niszczenia
samochodów, napadów na ludzi czy nawet morderstw". Najgroźniejsze jednak
wydaje się to, że jak pisze ks. Posacki: Halloween może być formą inicjacji w świat
okultystyczny, czy demoniczny". (…) "Bowiem naprowadza skojarzeniowo na wiele
typów niebezpiecznych tradycji i wierzeń (np. wielowątkowe konotacje
satanistyczne)", a sprowadzanie obecnych w naszej kulturze świąt Wszystkich
Świętych i Dnia Zadusznego do tzw. "święta zmarłych" połączone z propagowaniem
halloween może zdaniem ks. Posackiego niebezpiecznie kojarzyć te katolickie
tradycje np. ze spirytyzmem, który jest nie do pogodzenia z Wiarą Kościoła.

Autor przypomina, że również w Polsce halloween obecny jest w domach kultury czy
szkołach i często łączy się z propagowaniem okultyzmu (np. wróżbiarstwa). Zdarza
się, że na takie imprezy zaprasza się zawodowe wróżki (podobnie dzieje się w
przypadku problematycznego zwyczaju zwanego "andrzejkami"). Wreszcie autor
przypomina, że w różnych krajach halloween spotkało się z reakcją biskupów. W
Polsce świętej pamięci ksiądz biskup radomski Jan Chrapek określił zwyczaj
halloween jako pogański, który jest "promowany przez media i bezmyślną
propagandę także w szkołach", wskazując, że zwyczaj ten może zamazać
chrześcijańska głębię Święta Wszystkich Świętych. Warto więc, aby rodzice oraz
dzieci uświadamiali sobie owe prawdy nt. halloween i wpłynęli na szkoły i instytucje
zajmujące się wychowaniem i edukacją, by zaprzestały one nachalnej propagandy
niebezpiecznego zwyczaju halloween.

Oprac. Arkadiusz Stelmach Na podstawie: Halloween, [w] Encyklopedia białych
plam, tom VI, s. 197 wyd. Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne - POLWEN,
Radom 2002

Katechizm Kościoła Katolickiego W artykule 2116 KKK mówi: "Należy odrzucić
wszelkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów,
wywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość.
Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i
wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci
panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie
pragnieniem zjednania sobie tajemnych mocy. Praktyki te są sprzeczne z czcią i
szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu". W
artykule 2117 Katechizm mówi: "Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które
dąży się do opanowania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć
nadnaturalna władzę nad bliźnim - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w
poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej
wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekania
się do interwencji demonów."

żródło
PiotrSkarga.pl
.......................................................................................